Dwa sposoby wyboru miejsca dla reklamy

Kierowanie kontekstowe dobiera emisję do treści miejsca, w którym reklama może się pojawić: na przykład do tematu artykułu, kategorii witryny lub słów powiązanych z daną stroną. Reklama akcesoriów do roślin pokazana przy poradniku o przesadzaniu odpowiada na temat, którym czytelnik zajmuje się właśnie teraz. Nie trzeba przy tym zakładać, że znamy jego wcześniejsze wizyty czy zainteresowania.

Lista odbiorców opiera się natomiast na informacji o grupie osób, na przykład o użytkownikach, którzy odwiedzili określoną część własnej witryny reklamodawcy. Zależnie od platformy utworzenie i wykorzystanie takiej listy wymaga odpowiednich ustawień pomiaru, spełnienia warunków usługi oraz uwzględnienia zasad prywatności. Te podejścia nie zawsze się wykluczają: można porównywać je osobno albo łączyć, jeśli narzędzia reklamowe dają taką możliwość.

Kiedy bieżący kontekst ma przewagę

Treść strony jest szczególnie użytecznym sygnałem, gdy oferta wiąże się z konkretnym zadaniem. Czytelnik poradnika o wyborze farby do kuchni może być otwarty na reklamę próbek kolorów lub narzędzi malarskich, nawet jeśli nigdy wcześniej nie odwiedził sklepu. Podobnie mała firma oferująca serwis rowerów może szukać miejsc poświęconych konserwacji i naprawom, zamiast próbować opisać szeroką grupę „miłośników rowerów”.

Kontekst bywa też dobrym punktem wyjścia, gdy reklamodawca nie ma jeszcze wystarczających danych z własnej strony, aby tworzyć przydatne listy. Pozwala planować kampanię wokół tematów bliskich ofercie, a nie wokół domysłów o cechach użytkownika. Samo dopasowanie tematu nie oznacza jednak gotowości do zakupu. Osoba czytająca o farbach może jedynie zbierać pomysły, dlatego komunikat reklamowy powinien odpowiadać etapowi poszukiwań.

Kiedy lista odbiorców wnosi więcej

Lista może być pomocna, jeśli wcześniejsze działanie użytkownika ma znaczenie dla następnego komunikatu. Ktoś, kto oglądał już szczegóły usługi, może potrzebować informacji o zakresie prac, terminie kontaktu lub sposobie zamówienia wyceny. Reklama oparta wyłącznie na temacie strony, którą czyta obecnie, nie musi odzwierciedlać tej wcześniejszej potrzeby.

Nie warto jednak traktować każdej listy jako grupy osób jednakowo zainteresowanych ofertą. Wizyta na stronie głównej mówi mniej niż obejrzenie konkretnego produktu, a zainteresowanie może z czasem słabnąć. Dla małego reklamodawcy praktyczniejsze od mnożenia segmentów bywa rozróżnienie kilku istotnych zachowań i przygotowanie dla nich odmiennych komunikatów. Należy też sprawdzić, czy sposób zbierania i wykorzystywania danych odpowiada wymaganiom używanej platformy oraz przyjętym zasadom prywatności.

Jak wybrać temat i komunikat bez nadmiernego zawężania

Przy planowaniu kampanii kontekstowej zacznij od pytań, które klient zadaje przed skorzystaniem z oferty. Sklep z lampami może rozważyć tematy o oświetleniu biurka, wyborze barwy światła i urządzaniu małego pokoju. Każdy z nich sugeruje nieco inną potrzebę. Warto sprawdzić dostępne w platformie opcje doboru miejsc emisji oraz wykluczeń, zamiast zakładać, że samo szerokie hasło „wnętrza” zapewni trafny kontekst.

Treść reklamy powinna nawiązywać do tej potrzeby, ale nie udawać wiedzy o konkretnej osobie. „Zobacz lampy do pracy przy biurku” jest czytelniejsze niż komunikat sugerujący, że reklamodawca zna wyposażenie mieszkania odbiorcy. Po kliknięciu użytkownik powinien trafić na stronę docelową rozwijającą obietnicę z reklamy: z odpowiednią kategorią, jasnymi informacjami o ofercie i prostą drogą do kolejnego kroku. Trafny kontekst nie naprawi strony, na której trudno znaleźć reklamowany produkt.

Prosty sposób na porównanie wyników

Jeśli budżet na to pozwala, przetestuj kierowanie kontekstowe i listę odbiorców w rozdzielonych kampaniach lub grupach reklam. Ustal wcześniej, co uznasz za wartościowy wynik: zapytanie, zakup, telefon albo inną istotną czynność na stronie. Zadbaj o możliwie podobną ofertę i stronę docelową, aby różnice w komunikacie nie przesłoniły różnic między metodami doboru emisji.

Nie oceniaj podejść wyłącznie po liczbie kliknięć. Sprawdź, czy odwiedzający wykonują pożądaną czynność i czy koszt pozyskania takiego działania mieści się w granicach przyjętych dla Twojej firmy. Wyniki interpretuj ostrożnie, zwłaszcza przy małej liczbie działań lub ograniczonym pomiarze. Jeśli reklama przy wybranych tematach przyciąga ruch, ale nie przynosi zapytań, przyczyną może być zbyt ogólny kontekst, niedopasowany komunikat albo strona docelowa. Test ma pomóc ustalić, co poprawić, a nie raz na zawsze rozstrzygnąć, która metoda jest lepsza.

Wróć do kategorii ↗