Dwa wskaźniki opisują różne etapy drogi odbiorcy

CTR, czyli współczynnik klikalności, pokazuje, jaki odsetek wyświetleń reklamy zakończył się kliknięciem. Jeśli reklamę wyświetlono 1000 razy i uzyskała 50 kliknięć, CTR wynosi 5%. To sygnał, czy komunikat przyciąga uwagę osób, którym został pokazany. Nie mówi jednak, czy te osoby zrobiły później coś wartościowego dla firmy.

Współczynnik konwersji opisuje kolejny etap: udział osób, które po wejściu wykonały określone działanie, na przykład wysłały formularz lub złożyły zamówienie. W narzędziach może być liczony względem kliknięć albo sesji, dlatego przed porównywaniem wyników sprawdź jego definicję. Gdy z 50 kliknięć wynikają dwie konwersje, współczynnik liczony względem kliknięć wynosi 4%. Oba wskaźniki mają sens dopiero wtedy, gdy wiadomo, co dokładnie jest liczone i w jakim okresie.

Co mówią różne połączenia CTR i konwersji?

Wysoki CTR przy niskim współczynniku konwersji może oznaczać, że reklama budzi ciekawość, ale nie przygotowuje odbiorcy na to, co znajdzie po kliknięciu. Sprawdź, czy obietnica w reklamie odpowiada treści strony, czy cena lub warunki są jasno przedstawione oraz czy wykonanie działania jest proste. Zwróć też uwagę na dobór zapytań i miejsc emisji: kliknięcia mogą pochodzić od osób szukających informacji, choć oferta jest skierowana do tych gotowych do zakupu.

Niski CTR przy wysokim współczynniku konwersji warto odczytać inaczej. Reklama może trafiać do węższej grupy o konkretnej potrzebie: niewiele osób klika, lecz te, które to robią, częściej podejmują działanie. Zanim rozszerzysz zasięg lub zmienisz tekst, oceń liczbę uzyskanych konwersji i koszt ich pozyskania. Zmiana przyciągająca więcej przypadkowych kliknięć mogłaby poprawić CTR, a jednocześnie pogorszyć wynik biznesowy.

Gdy oba wskaźniki są niskie, przyjrzyj się całej ścieżce: od dopasowania reklamy do zapytania lub tematyki strony, po użyteczność strony docelowej. Gdy oba są wysokie, nie zakładaj automatycznie, że kampania jest rentowna. Znaczenie mają również wydatki, wartość pozyskanych klientów i jakość konwersji. Same wartości CTR i współczynnika konwersji nie mają uniwersalnego progu, który pasowałby do każdej branży i celu.

Kontekst wyjaśnia więcej niż jedna średnia

Średnia dla całej kampanii może ukrywać ważne różnice. Osoba wpisująca nazwę konkretnej usługi może mieć inną intencję niż ktoś szukający ogólnych porad. Podobnie reklama widoczna obok treści powiązanej z ofertą może pełnić inną rolę niż reklama docierająca do odbiorcy, który dopiero poznaje temat. Porównuj więc wyniki w grupach o podobnej intencji i kontekście emisji, zamiast wyciągać wnioski wyłącznie z jednego zestawienia.

W małym budżecie warto zacząć od kilku podziałów, które można wykorzystać w praktyce: grupy zapytań, typu kampanii, komunikatu i strony docelowej. Zbyt drobiazgowy podział sprawi, że w każdej grupie pozostanie niewiele danych. Jeśli wariant uzyskał tylko kilka kliknięć albo pojedynczą konwersję, potraktuj wynik jako wskazówkę do dalszej obserwacji, nie jako pewny dowód przewagi.

Połącz wskaźniki z kosztem i celem kampanii

Załóżmy, że dwa warianty reklamy wydają podobny budżet. Pierwszy uzyskuje więcej kliknięć, ale niewiele zgłoszeń; drugi przyciąga mniej osób, za to więcej z nich wysyła formularz. Sam CTR przemawia za pierwszym wariantem, a współczynnik konwersji za drugim. Do decyzji potrzebujesz jeszcze liczby zgłoszeń, kosztu pozyskania jednego zgłoszenia oraz oceny, czy zgłoszenia są użyteczne. To przykład zależności, a nie obietnica określonego wyniku.

Ustal z góry, które działanie uznajesz za konwersję. Kliknięcie przycisku kontaktowego może świadczyć o zainteresowaniu, lecz nie jest tym samym co wysłany formularz czy zakup. Jeśli mierzysz kilka działań, nie mieszaj ich bez zastanowienia w jednym wyniku. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której kampania wygląda skutecznie dzięki łatwym do wykonania czynnościom, ale nie wspiera głównego celu firmy.

Jak sprawdzić wynik, zanim zmienisz kampanię?

Najpierw upewnij się, że pomiar działa zgodnie z założeniami: zdarzenie konwersji uruchamia się we właściwym momencie i nie jest niepotrzebnie liczone wielokrotnie. Sprawdź też, czy porównujesz ten sam okres i tę samą definicję współczynnika konwersji. Nie każdą wizytę lub konwersję da się przypisać reklamie bez niepewności, zwłaszcza gdy pomiar jest ograniczony ustawieniami prywatności. Unikaj nadmiernego śledzenia użytkowników; do wielu decyzji wystarczą zagregowane wyniki.

Następnie wybierz jedną hipotezę i odpowiadającą jej zmianę. Przy wysokim CTR i słabej konwersji może to być doprecyzowanie obietnicy w reklamie albo poprawa strony docelowej. Przy niskim CTR i dobrych konwersjach — test jaśniejszego komunikatu bez poszerzania go na siłę. Po zmianie obserwuj CTR, konwersje i koszty razem. Dzięki temu optymalizujesz drogę od trafnego wyświetlenia do wartościowego działania, a nie pojedynczą liczbę w raporcie.

Wróć do kategorii ↗