Co mówią parametry UTM?

Parametry UTM to dopiski do adresu strony docelowej. Pozwalają narzędziu analitycznemu odczytać, skąd przyszła osoba klikająca link. Dla małego reklamodawcy są szczególnie przydatne, gdy podobne reklamy prowadzą na tę samą stronę: bez oznaczeń trudniej odróżnić wejście z kampanii w wyszukiwarce od wejścia z newslettera lub reklamy w sieci reklamowej.

Najczęściej używa się pięciu pól. utm_source określa źródło, na przykład platformę lub wydawcę. utm_medium opisuje rodzaj ruchu, taki jak cpc, email czy display. utm_campaign identyfikuje kampanię. Opcjonalne utm_content pomaga rozróżnić kreacje lub warianty linku, a utm_term może służyć do oznaczenia tematu albo grupy słów kluczowych. To właściciel kampanii ustala nazwy wartości; same parametry nie wyjaśnią wyników, jeśli nazwy będą niejednoznaczne.

Zacznij od konwencji, nie od tworzenia linków

Przed uruchomieniem reklam zapisz krótką tabelę z dozwolonymi wartościami. Ustal na przykład, że źródłem jest nazwa platformy, medium oznacza typ kanału, a nazwa kampanii opisuje ofertę i cel. Jeśli w jednej kampanii użyjesz medium cpc, a w drugiej paid_search dla tego samego rodzaju działań, raport może rozdzielić je na dwie pozycje. Nie musi to być błąd techniczny, ale utrudni porównanie.

Stosuj jeden sposób zapisu: małe litery, bez przypadkowych spacji i ze stałym separatorem wyrazów, na przykład podkreślnikiem. Nazwy powinny być krótkie, lecz zrozumiałe także po kilku miesiącach. Zamiast nazywać kampanię test1, lepiej wskazać promowaną kategorię i rodzaj działania. Zachowaj przy tym umiar: nie trzeba wpisywać do UTM całej treści reklamy, skoro utm_content może identyfikować jej wariant w osobnej tabeli.

Przydatna jest też zasada rozdzielania pojęć. Źródło odpowiada na pytanie „gdzie?”, medium „jakim kanałem?”, a kampania „w ramach jakiej inicjatywy?”. Dzięki temu możesz porównać jedną ofertę promowaną w kilku miejscach bez mieszania miejsca emisji z nazwą oferty.

Jak poprawnie oznaczyć link do strony docelowej?

Najpierw sprawdź, czy podstawowy adres prowadzi do właściwej strony. Następnie dodaj co najmniej utm_source, utm_medium i utm_campaign; wartości pól uzupełnij według przyjętej konwencji. Jeśli testujesz dwie wersje komunikatu prowadzące w to samo miejsce, rozróżnij je przez utm_content. Nie zmieniaj przy tym nazwy kampanii tylko po to, by odróżnić nagłówek reklamy — później trudniej będzie zestawić warianty.

Przed publikacją otwórz oznaczony link i sprawdź, czy strona ładuje się poprawnie, a parametry nie znikają po przekierowaniu. Zwróć uwagę na linki, które mają już własne parametry: kolejnych nie dodaje się tak samo jak do adresu bez parametrów. Jeśli korzystasz z automatycznego tagowania w systemie reklamowym, sprawdź ustawienia analityki i zasady współpracy obu metod, zamiast zakładać, że dodatkowe UTM zawsze poprawią raport.

Nie oznaczaj w ten sposób linków prowadzących między podstronami własnego serwisu. Takie oznaczenia mogą przypisać kolejnym odsłonom nowe źródło i utrudnić odtworzenie drogi użytkownika. Nie umieszczaj też w wartościach UTM adresów e-mail, nazwisk ani innych danych pozwalających rozpoznać osobę. Parametry mogą być widoczne w pasku adresu i w różnych systemach obsługujących link.

Jak czytać wyniki bez pochopnych wniosków?

Po starcie kampanii porównaj w analityce liczbę wejść, zachowanie na stronie i działania istotne dla firmy, takie jak wysłanie formularza. Zestawiaj je z kosztem w panelu reklamowym, ale nie zakładaj, że liczba kliknięć musi dokładnie odpowiadać liczbie zarejestrowanych wizyt. Różnice mogą wynikać między innymi z ustawień pomiaru, zgód dotyczących prywatności, przerwania ładowania strony lub odmiennych definicji zdarzeń.

UTM opisuje oznaczony link, a nie pełną historię decyzji zakupowej. Jeśli ktoś zobaczy reklamę, wróci później inną drogą i dopiero wtedy wyśle zapytanie, prosty raport źródeł może nie oddać całej roli wcześniejszego kontaktu. Dlatego analizuj wyniki w kontekście celu kampanii i jakości ruchu, zamiast oceniać każdą reklamę wyłącznie po jednym wskaźniku.

Na koniec regularnie sprawdzaj, czy nowe reklamy używają tych samych nazw co wcześniejsze. Wspólna konwencja pozwala szybciej wychwycić pomyłki, porównać warianty komunikatów i zdecydować, które strony docelowe warto poprawić. UTM nie gwarantuje sprzedaży ani dokładnego przypisania każdego efektu, ale porządkuje podstawowe pytanie: z których oznaczonych działań trafiają do Ciebie odwiedzający?

Wróć do kategorii ↗